Piosenki Beyoncé przedmiotem na uniwersytecie

Już tej jesieni na Uniwersytecie w Kopenhadze (Kobenhavns Universitet ) ruszy kurs, na którym będą analizowane piosenki i teledyski amerykańskiej wokalistki Beyoncé. Kontrowersyjny pomysł profesora Erika Steinskoga wzbudził duże zainteresowanie nie tylko studentów, ale także mediów na całym świecie.

Analiza twórczości amerykańskiej artystki ma pozwolić studentom na zapoznanie się z nurtem czarnego feminizmu, ruchu kładącego nacisk na ścisły związek seksizmu i rasizmu oraz stawiającego sobie za cel przeciwdziałanie tym zjawiskom. Jak twierdzi profesor Erik Steinskog, na zajęciach będą zajmowali się tematem w ten sam sposób, jakby chodziło o analizę literatury czy opery. – Beyoncé jest ważna dla zrozumienia świata, w którym żyjemy. Jest obecnie jednym z największych artystów pop, co czyni ją istotną w analizie dzisiejszych czasów – zapewnia Steinskog.

Inicjatywę kursu szeroko komentują dziennikarze z całego świata, którzy podchodzą do sprawy dość ironicznie i pytają – ilu specjalistów ds. Beyoncé potrzeba w Danii? Wykształcenie, które można zdobyć na Uniwersytecie w Kopenhadze, często nazywają „dość nieakademickim” i zastanawiają się, czy taki kurs powinien być finansowany z pieniędzy podatników.

Zobacz:

Beyonce ma wielkie serce! To niesamowite, co zrobiła

Pierwsze zdjęcie bliźniaków Beyonce. Zdradziła ich imiona

mkol