Siłacze walczyli w Kruszowie o bilet na zawody Arnolda

I tak przez osiem godzin – bo tyle trwały eliminacje do Arnold Amateur Strongman and Strongwoman World Championship 2018, które zorganizowano podczas otwarcia nowej hali w Centrum Handlowym Głuchów. Zawodnikom sędziowały sławy – Mariusz Pudzianowski, Gabriel Kowalski i Krzysztof Dziełyński, a niespodzianką było pojawienie się niedawnego rywala „Pudziana”, Popka Monstera, rapera Gangu Albanii.  
Spacer buszmena, martwy ciąg, uchwyt Herkulesa. W takich m.in. konkurencjach musieli się zmierzyć chętni do udziału w najsłynniejszych na świecie zawodach organizowanych przez aktora, kulturystę i gubernatora Kaliforni, Arnolda Schwarzeneggera.
Puchary, medale to jedno. Ale wygrana jest przede wszystkim przepustką, biletem w samolocie na podróż do Stanów Zjednoczonych (Columbus w stanie Ohio) i udział w konkursie American Strongman Competition.
W Kruszowie do eliminacji stanęło 37 zawodników z całej Polski, wśród nich było pięć pań. – Kobiety mają takie same konkurencje jak mężczyźni, tylko oczywiście dobrane do ich kategorii wagowej. W ostatnich latach bardzo liczy się na panie w konkursach Strongman – mówi Bartłomiej Bąk, prezes Strongman Corporation Poland.
Kobiety walczyły bardzo dzielnie. Trzy z nich pojadą na konkurs Arnolda do USA, który odbędzie się w marcu przyszłego roku. W sumie było na niego 10 miejsc. – To najważniejszy, najsłynniejszy konkurs jeśli chodzi o zawody siłowe. Spotykają się na nim najwięksi siłacze z całego świata. Niektórzy ważą po 200 kilogramów, mają 2,20 cm wzrostu – opowiada Bartłomiej Bąk. Polacy nie oddają w nich pola, wręcz przeciwnie –  od 2010 roku kilkakrotnie sięgnęli po tytuł mistrza świata w tychże zawodach.
– „Arnold” to prestiż. Udział w nim to jedno, ale niesamowita jest cała atmosfera tego konkursu. Schwarzenegger zawsze się na nich pojawia, ściska ręce zawodnikom, wiesza na ich szyjach medale. Wie jak ciężka to praca, kibicuje zawodnikom, zdaje sobie sprawę, że to najlepsi z najlepszych – mówi Bartłomiej Bąk.
Jak podkreśla strongman w sporcie tym bardzo liczą się predyspozycje, ale wiele można wypracować. Wszystko zależy od pracy, treningów i charakteru zawodnika. Trzeba mieć cierpliwość, wytrzymałość, pokorę i wolę walki. Mniejsze znaczenie mają kryteria wiekowe. – Wiek to tylko liczba. Są zawodnicy grubo po 50. Doświadczenie jest akurat w tym sporcie bardzo w cenie. Starsi z zawodników znają już swoje organizmy i popełniają o wiele mniej błędów – dodaje Bartłomiej Bąk. Ten utytułowany strongman zamierza stworzyć klub, w którym trenowaliby miłośnicy tego sportu.
Przed 10 zawodników wyłonionych w eliminacjach teraz miesiące ciężkiej pracy. A już 30 września w Katowicach kwalifikacje do Arnold Classic Australia 2018.

Oni jadą na konkurs do Columbus:
W kategorii pań: Ida Lis (III m-ce), Karolina Koszela (II m-ce), Sandra Bradley (Niemcy) I m-ce.
Panowie w kategorii do 80 kg: Kacper Sopata
w kat. do 90 kg: Jacek Miernicki
w kat. do 105 kg Patryk Przybyła (II m-ce) i Dariusz Błaszczyk (I m-ce)
w kat. open Mariusz Dorawa (III m-ce), Tomasz Lademann (II m-ce) i Robert Cyrwus (I m-ce).

Wypadek na Włókniarzy. Ucierpiała dziewczynka

Przewrócony żuraw w centrum miasta 

Zobacz też: 

MM